JAK KUPOWAĆ ROŚLINY DONICZKOWE, CZYM SIĘ KIEROWAĆ PRZY WYBORZE [VIDEO]

Kupno wymarzonej, idealnej rośliny doniczkowej może być dużym wyzwaniem, zwłaszcza wtedy, kiedy jesteśmy początkujący i poza tym co nam się podoba, niewiele wiemy o roślinach. Najważniejsze podczas dokonywania wyboru jest zachowanie zdrowego rozsądku. Każdy podświadomie szukać będzie idealnego z wyglądu, możliwie największego i najpiękniejszego okazu. Nie jest to jednak kierunek, którym bezwzględnie powinniśmy podążać, i wyłącznie którym powinniśmy warunkować nasze decyzje.

*Pamiętaj, kupując rośliny w dobrym centrum ogrodniczym, zawsze możesz skorzystać z pomocy wykfalifikowanych doradców i sprzedawców.

Nie zawsze roślina piękna i zdrowo wyglądająca będzie najlepszym z możliwych wyborów. Dlaczego? Rośliny przyjeżdżają do sklepów i centrów ogrodniczych prosto od dostawców i hodowców, u których mają warunki często lepsze niż w środowisku naturalnym. Idealne nasłonecznienie, doświetlanie profesjonalnymi lampami, wysoka wilgotność powietrza, sterowana komputerowo wentylacja oraz profesjonalne nawozy i środki ochrony roślin. Te wszystkie zabiegi sprawiają, że rośliny w takich miejscach rosną bardzo szybko, są gęste, produkują duże liście, a ich jakość rozumiana jako pokrój i zagęszczenie staje się bardzo wysoka. Ten idylliczny wręcz obrazek uprawy, szybko może obrócić się jednak w wadę. Kiedy rośliny trafiają do sklepu, a później do naszych domów, nagle odbierany jest im ten wymarzony habitat. Mają niższą wilgotność, często nieidealne warunki oświetleniowe, ograniczoną wentylację, duże wahania dobowe temperatur, centralne ogrzewanie i klimatyazcję oraz brak dostępu do profesjonalnych, przemysłowych środków wspomagających uprawę. Czynniki te bardzo szybko odbijają się na zdrowiu, wyglądzie i ogólnej kondycji roślin.

Dochodzimy wtedy do sytuacji, w której wracam do domu z piękną rośliną, a z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień, jej stan znacznie się pogarsza. Jest to normalne zjawisko, które towarzyszy większości roślinnych zakupów. Można wręcz powiedzieć, że jest to wpisane w przygodę z roślinami. Roślina z każdą zmianą stanowiska, zwłaszcza tak drastyczną jak migracja od hodowcy do naszego mieszkania, musi przejść swój własny, naturalny proces aklimatyzacji do otoczenia. Musi przyzwyczaić się do nowych warunków i przystosować do nich. Jedynym i najlepszym co możemy wtedy zrobić jest danie jej świętego spokoju zachowując podstawowe rytuały pielęgnacyjne, zgodnie z wymagania gatunku.

Wspomnianej sytuacji możemy jednak bardzo łatwo uniknąć bądź w znacznym stopniu ograniczyć jej efekt. Wystarczy, że podczas zakupów, poza sercem i względami wizualnymi, będziemy kierować się także zdrowym rozsądkiem. Warto, naprawdę warto brać pod uwagę rośliny pozornie gorzej wyglądające od tych z najnowszych, świeżych dostaw. Są to bowiem rośliny, które są już w sklepie, tak zwany “jakiś czas”. Przeszły one swój proces aklimatyzacji do warunków znacznie bliższych tym, które zapewnimy im w swoim domu. Takie rośliny znacznie szybciej przyzwyczają się do naszego otoczenia a ich rozwój i wzrost już w początkowej fazie będzie prowadził do polepszania ich wyglądu, przyrostu masy zielonej i cieszyć będzie progresem, a nie regresem.

Oczywiście! Jeśli bardzo chcemy, możemy kupować rośliny świeże, piękne i prosto od dostawców, nie jest to żadnym błędem. Musimy jednak pamiętać, że procesem absolutnie naturalnym będzie chwilowe pogorszenie ich stanu i obowiązkowa aklimatyzacja do nowych warunków. Jest to kwestia, z którą zwyczajnie musimy się w takiej sytuacji pogodzić i uznać ją za normalną.

Warto także pamiętać, że rośliny pozornie “drugiego sortu”, zazwyczaj są w przecenach i kupując je, w perspektywie czasu, bywają dużo lepszą inwestycją, zwłaszcza gdy docelowo mają potencjał dorównać, a nawet przewyższyć wygląd i wartość okazów, prosto spod szklanego dachu hodowcy.

Niezależnie czy nasz wybór skierujemy w stronę roślin idealnie wyglądających czy tych po przejściach, zawsze, bezwzględnie powinniśmy kierować się pięcioma czynnikami, które łatwo ocenimy wizualnie.

1. Zwracaj szczególną uwagę na to, czy roślina jest zdrowa. Sprawdź dokładnie jej liście na wierzchu i pod spodem. Upewnij się, że nie widać na nich szkodników takich jak przędziorek lub wciornastek oraz czy nie ma na nich rozległych żółtych bądź brązowych plam, które mogą świadczyć o chorobie grzybowej. Kupując roślinę zainfekowaną agrofagami, możesz przenieść choroby na pozostałe swoje rośliny. To bardzo ważne aby zawsze kupować rośliny całkowicie zdrowe!

2. Sprawdź stan bryły korzeniowej rośliny. Łatwo zrobisz to patrząc pod doniczkę i oceniając stan korzeni, które najczęściej przerastają dolnymi otworami drenażowymi. Jeśli są one jędrne, sprężyste i nie noszą oznak gnicia, oznacza to, że bryła korzeniowa najprawdopodobniej jest zdrowa, a roślina nie była przelana.

3. Wybieraj rośliny, które mają dużą ilość pędów. To właśnie ilość pędów wzrostowych decyduje o wartości rośliny, potencjale do jej rozmnażania oraz sprawia, że roślina zawsze będzie sprawiała wrażenie dużo większej i gęstszej niż rośliny jedno-pędowe.

4. Wybieraj rośliny o dużych liściach. To jak duże liście są w roślinie, najczęściej świadczy o jej wieku bądź o tym z jak dojrzałego matecznika została pobrana sadzonka. Często rośliny pozornie duże i wysokie, mają małe liście co świadczy o tym, że są okazami młodymi, które potrzebują miesięcy jak nie lat by dojrzeć do formy dorosłej. Rośliny mniejsze ale o dużych przyrostach mają paradoksalnie dużo większą wartość rynkową, ponieważ w ich przypadku nie musimy czekać na wyjście z formy juwenalnej, a ich wzrost potencjalnie będzie dużo szybszy niż w przypadku młodych okazów.

5. Wybieraj rośliny, które są w miarę suchym podłożu, a ich liście zachowują zdrowy turgor – nie marszczą się, nie są oklapnięte. Zwracanie uwagi na te dwa czynniki znacznie zabezpieczy Cię przed kupnem rośliny przelanej, bądź zbyt przesuszonej. Dzięki temu zakupisz okaz, który znacznie lepiej zniesie okres aklimatyzacji w Twoim mieszkaniu i w dużej mierze ograniczysz ryzyko utraty sporej części masy zielonej, bo nie zawsze po przesuszeniu bądź przelaniu, rośliny wracają do idealnej kondycji. Często trzeba ratować je przycinając liście, bądź redukując chore pędy wzrostowe.

WIĘCEJ O KUPOWANIU ROŚLIN DOWIESZ SIĘ Z NASZEGO PODCASTU

Autor wpisu - Mikołaj Kołodziejski

Zawodowo fotograf oraz miłośnik nowych technologii i Social Media. Twórca roślinnych marek własnych. Odpowiedzialny za znane marki roślinne oraz popularne blogi. Na polu współpracy ściśle związany z firmą Flora Point Świat Roślin, w której odpowiada za copywriting oraz współkieruje zespołem sprzedaży internetowej. Uczestnik audycji radiowych i telewizyjnych oraz właściciel marki Plants.Expert. Twórca i prowadzący podcast “Porozmawiajmy o roślinach” na kanale YouTube Plants.Expert.