MAGNOLIE NIE TAKIE TRUDNE JAK SIĘ WYDAJE

Magnolia – azjatycka piękność w naszym ogrodzie.

Wiosna to ich czas, zachwycają nas pięknem swych kwiatów, które pojawiają się przed rozwojem liści a ich wielkość i obfitość jaką zasypują swoje konary, przyprawia o zawrót głowy. 

Wydawałoby się, że taka piękność musi być bardzo delikatna i wymagająca a sukces w uprawie ich w naszym ogrodzie, jest dany tylko nielicznym wytrawnym ogrodnikom. Nic bardziej mylnego, kilka żelaznych zasad, które wam zdradzę, pozwoli każdemu zjadaczowi chleba cieszyć się tymi cudownymi roślinami w swoim ogrodzie. 

Zacznijmy jednak od początku. 

Magnolie przede wszystkim uprawiane są w Azji. Już od XVII wieku w dynastii Tang w Chinach były drzewem sadzonym wyłącznie w ogrodach Cesarza oraz świątyniach. W Korei Północnej uważane są od wieków za drzewo miłości i czystości przedmałżeńskiej a w całej Azji używane jako składnik leków, afrodyzjak oraz przyprawa do ryżu. Znamy też dokładną datę pojawienia się Magnolii w Europie. Pierwszy egzemplarz pojawił się w 1790 roku. Najpierw w Anglii a później we Francji. W tym ostatnim kraju, właśnie nastąpił przełom w hodowli, gdzie w 1820 roku został wyhodowany przez  botanika Soulange-Bodina, super mieszaniec, który pod nazwą Magnolia  x soulangiana zadomowił się w całej Europie w tym również i w Polsce. I to właśnie na bazie tego mieszańca powstało wiele znanych do dzisiaj odmian, które są zdecydowanie bardziej odporne od ich przodków porastających łagodniejsze, monsunowe kraje Azji wschodniej. 

Zastosowanie magnolii zależy od gatunku i odmiany. Najczęściej sadzimy ją pojedynczo na tle ścian budynków lub drzew iglastych, które zapewniają im kontrastowe ciemne tło wiosną gdy jako jedne z pierwszych roślin zakwitają w naszym ogrodzie. 

Ponieważ rozmnażanie magnolii jest bardzo trudne, warto za konkretnymi odmianami rozejrzeć się w renomowanych sklepach ogrodniczych. Wybór jest bardzo duży a polscy producenci są świetnymi specjalistami w ich produkcji na skalę światową. Innym argumentem, przemawiającym za kupnem magnolii rodzimej produkcji, jest ich odporność na nasze warunki pogodowe jakie panują w kraju. Magnolie z tzw. zimnego chowu zdecydowanie lepiej zniosą okresy dużych spadków temperatury, jakie mogą wystąpić podczas zim panujących w naszej części Europy. 

Gdy już zaplanujemy zakup magnolii, zastanówmy się jakie warunki powinniśmy jej zapewnić. I tu podam Wam przykład, że magnolia wcale nie jest tak trudna w uprawie jak potocznie się uważa.

W Warszawie od kilkudziesięciu lat na Placu Trzech Krzyży przy Instytucie Niewidomych, rosną ogromne magnolie, w odległości kilkudziesięciu centymetrów od asfaltu.

Nikt ich nie podlewa, ani nie nawozi, rosną blisko przystanków autobusowych, gdzie trawniki są deptane a zimowe hałdy śniegu wraz z solą i innymi zanieczyszczeniami, odgarniane blisko ich korzeni. Wbrew pozorom takie warunki bardzo im odpowiadają, gdyż magnolia uwielbia glebę świeżą czyli taką w której ich korzenie będą poza zasięgiem wód gruntowych. A jak wiemy lewa cześć Warszawy położona jest na skarpie wiślanej, gdzie woda gruntowa jest bardzo głęboko.   Wniosek jest więc prosty, nie sadźmy magnolii w miejscach podmokłych nawet wtedy gdy wydaje nam się, że tylko wiosną jest tam mokro. Następną ważną zasadą jest gleba w jakiej będziemy sadzić drzewko.

 

Magnolie, lubią odczyn obojętny lub lekko kwaśny a więc najlepiej do ich posadzenia, kupić ziemię uniwersalną gdzie pH oscyluje wokół 5.5 do 6.5. Jeśli natomiast chodzi o stanowisko warto wybrać osłonięte od wiatrów.

Pamiętajmy, że najcenniejszą częścią magnolii są kwiaty, które zakwitają bardzo wcześnie a wiosenne przymrozki mogą występować nawet do połowy maja. Dlatego ja radzę sadzić te rośliny w miejscach półcienistych, by wiosenne słońce zbyt wcześnie nie pobudzało roślin do kwitnienia.

W pełnym słońcu radzę sadzić magnolie w południowo-zachodniej i północno-zachodniej części kraju, gdzie zimy są łagodniejsze a wilgotność powietrza zapobiega występowaniu późnych przymrozków.

Z doświadczenia wiem, że odmiany o czerwonych płatkach mają kwiaty bardziej odporne na przymrozki, warto więc rozważyć dobór odmian o ciemnym zabarwieniu kwiatów. Ostatnią kluczową radą jest prośba z mojej stromy o przemyślany dobór miejsca w ogrodzie, gdyż magnolia nie lubi przesadzania. Jeśli posadzimy ją zbyt blisko domu i po kilku latach musielibyśmy ją przesadzić, to może ten zabieg być dla niej zabójczy, gdyż rośliny te mają rzadki system korzeniowy a same korzenie są kruche i mięsiste.

Pamiętajmy też by w pierwszych 2-3 latach po posadzeniu na zimę okrywać magnolie białą agro-włókniną, chroniącą przed mrozem oraz wiatrem, który  może wysuszać pąki kwiatowe, które magnolia zawiązuje na jesieni.

To najważniejsze informacje na temat uprawy tych przepięknych roślin, jeśli zachęciłem was do ich posadzenia  w Waszym ogrodzie, to zapraszam do Flora Point w Aninie, gdzie tradycyjnie właśnie rozpoczęliśmy festiwal magnolii polskiej produkcji. Posiadamy obecnie kilkanaście najodporniejszych odmian magnolii na rynku w różnych rozmiarach oraz kolorach, od białych po ciemnoczerwone. Są też wyjątkowe odmiany, które kwitną dwa razy w roku, na wiosnę i jesienią. 

Autor wpisu - Sławomir Rogowski

Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu, specjalizuję się w uprawie drzew i krzewów liściastych w warunkach miejskich. Moją drugą wielką pasją jest fotografia, w tym przyrodnicza jestem laureatem wielu konkursów fotograficznych w Polsce i Europie. Od ponad 10 lat doradzam klientom przy wyborze roślin w centrum ogrodniczym Flora Point.