ROŚLINY WIELOLETNIE W UPRAWIE DONICZKOWEJ NA TARASIE. JAK UNIKNĄĆ BŁĘDÓW PRZY ICH WYBORZE?

Jedno z częściej zadawanych w sklepie pytań, dotyczy doboru roślin wieloletnich do donic na tarasach. I nie byłoby ono aż tak trudne, gdyby nie kolejne wypowiadane jednym tchem zaraz po nim, sugerujące iż musi to być koniecznie roślina szybko rosnąca i zimozielona, oraz by nie trzeba było jej podlewać zbyt często.

Jest to dla sprzedawcy trudna sytuacja, gdyż wypada w tedy odpowiedzieć, że taka roślina nie istnieje. Mógłbym oczywiście sprzedać to, co klient sobie wymarzył, nie wyprowadzając go z błędu.

Ale czy wtedy wrócicie do takiego sprzedawcy następnym razem?

Postaram się poniżej wytłumaczyć dlaczego idealne rośliny wieloletnie na taras nie istnieją. Pokażę też, jak znaleźć kompromis, który zadowoli posiadaczy tarasów, oraz mnie – sprzedawcy, który musi liczyć się z następstwami niepowodzenia w uprawie roślin u swoich klientów.
 
Zacznijmy może od pewnego porównania. Rośliny i… psa. Dwa organizmy żywe, potrzebujące do życia światła, jedzenia, i przestrzeni. Wymagania jakże podobne. Nasz domowy pupil musi mieć świeżą wodę, miskę jedzenia, oraz regularny spacer na świeżym powietrzu.
 
A roślina?
 
Musimy ją podlewać, bo woda sprawia że roślina jest sztywna i wyprostowana, oraz za jej pośrednictwem transportowany jest pokarm do wszystkich komórek organizmu. Ten pokarm zapewniają nawozy, które musimy regularnie jej dostarczać. No i przestrzeń, tak jak zwierzę tak i roślina musi ją posiadać, by korzenie mogły się rozrastać i zapewniać jej rozwój. Gałęzie muszą stworzyć regularną koronę, na której rozwiną się liście, kwiaty i owoce.
Ileż tu podobieństw prawda? Ale jest też i zasadnicza różnica między nimi. Roślina w przeciwieństwie do naszego pupila, nie upomni się o te wszystkie gwaranty jej przetrwania. Jeśli nie mamy doświadczenia a warunki są zbyt trudne, to drzewko lub krzew, cichutko w ciągu kilku godzin może zwiędnąć, potem uschnąć a już po kilku dniach umrzeć.
 
Roślina to organizm, który tak jak i my, potrzebuje jedzenia, światła i przestrzeni życiowej. Niezapewnienie jej chociażby jednego z tych trzech czynników powoduje ogromny stres w jej organizmie. W naturze, tam gdzie nie ma odpowiednich warunków, drzewo po prostu nie urośnie. Ot, wybierze inne lepsze miejsce. My wychodząc z zakupioną rośliną ze sklepu, stajemy się wyrocznią dla niej, zmuszając ją do życia w warunkach, z którymi normalnie nigdy nie chciałaby się zetknąć.
 
Czemu tak jest?
 
Rośliny sprzedawane w działach typowo ogrodniczych, są przeznaczone do
sadzenia w gruncie. Stoją co prawda tam w doniczkach, ale przeznaczone są one do jak najszybszego przesadzenia wprost do ogrodu. Drzewa, krzewy i byliny, to potomkowie naturalnych roślin, najczęściej występujących tuż za naszym ogrodzeniem, tylko w piękniejszych i często delikatniejszych odmianach. Ich korzenie powinny głęboko penetrować ziemię, szukając odpowiednich składników odżywczych oraz zapewnić stabilizację przed wiatrem.
 
Rośliny to również towarzyskie organizmy, nie cierpią samotności, ich korzenie niczym ręce splatają się w życiowych uściskach z innymi organizmami, by na zasadzie współpracy stawiać czoło trudnym warunkom, takim jak susza, głód i zmiany klimatu.
Zastanówmy się zatem czy na naszym tarasie, przepięknie wystylizowane donice są w stanie zapewnić im choć w drobnej części te warunki? Oczywiście że nie. Donica ogranicza wzrost korzeni, izoluje je od innych roślin, naraża ją na przesuszenie, przelanie, przegrzanie a brak odpowiedniego nawożenia szybko sprawia, że roślina zaczyna głodować.
 
Czyli sytuacja beznadziejna?
 
Nie! Istnieje zawsze kompromis i to właśnie o nim teraz napiszę, by zarówno klient jak i sprzedawca byli zadowoleni ze swojego spotkania. Podstawową sprawą są donice. To w nich będziemy chcieli by rośliny jak najdłużej żyły. Wybór jest ogromny, warto więc się przyjrzeć materiałom z jakich zostały one wyprodukowane. Donice plastikowe są najtańsze, najlżejsze i… najgorsze ze wszystkich dostępnych na rynku. Plastik to materiał szczelny, ścianki nie przepuszczają wody, oraz powietrza. Jeśli roślina posadzona w takiej donicy będzie zbyt mocno podlana, albo dany rok będzie deszczowym, może po prostu się utopić. Nadmiar wody nie jest w stanie odparować prze boczne ścianki a pojedyncze dziurki nie poprawią sytuacji. Korzenie w tak mokrej ziemi nie są w stanie oddychać, namnażają się bakterie beztlenowe, oraz grzyby powodując ciężkie choroby takie jak np. fytoftoroza. Gdy lato jest suche, to wcale nie jest lepiej. Plastik bardzo szybko się nagrzewa, letnie upały sprawiają, że donica wraz ziemią potrafi osiągnąć dla rośliny zabójcze temperatury. A zbyt obfite podlewanie może spowodować bardzo szybki rozwój grzybów. Ja taką sytuację zawsze porównuję do trzymania nóg w kaloszach w słoneczny, letni dzień. Długo się nie da.
Idealnym rozwiązaniem wydają się być donice i skrzynie drewniane. Jednak często ze względu na ich nieszczelność, są wykładane folią, co sprawia że warunki wodne są tak samo złe jak w plastikowych. Na pewno lepiej sprawa się ma, jeśli chodzi o temperaturę, gdyż drewno bardzo dobrze izoluje od zbyt intensywnego nagrzewania się ziemi w upalne dni. 
 
Najlepszym rozwiązaniem są donice ceramiczne. Ten naturalny materiał zapewnia rośliną najlepsze warunki wzrostu. Ceramika jest bogata w mikropory, które pozwalają korzeniom oddychać a nadmiarowi wody odparowywać poprzez ścianki. Materiał zdecydowanie wolniej się nagrzewa, chroniąc korzenie przed udarem cieplnym a duża waga donicy zapewnia stabilizację rośliny na wietrze. Dodatkową zaletą jest jej zmienność z biegiem czasu. Mikroflora rozwijająca się na zewnętrznych ściankach donic, powoduje iż donica im jest starsza, tym bardziej wygląda naturalnie, zdobiąc naszą przestrzeń ściankami z mchów i porostów. 
 
Wniosek jest więc dość oczywisty, dobór donicy jest jednym z kluczowych elementów przyszłego sukcesu w uprawie roślin na tarasie.
 
Gdy już mamy wymarzone donice, nadszedł czas na rośliny. 
 
Aby ograniczyć ryzyko porażki warto podzielić rośliny na różne grupy i przeznaczyć je na dwa typy tarasów, słoneczne i cieniste. Pierwsze to rośliny zimozielone. Są to drzewa i krzewy, które nie zrzucają liści na zimę.
 
Rododendrony, laurowiśnie, ostrokrzewy, hedery, niektóre kaliny oraz inne gatunki roślin, które nawet w zimie posiadają liście, są obecnie bardzo modne i poszukiwane, gdyż pięknie wyglądają przez cały rok.
Niestety ten typ roślin powinien być sadzony na tarasach cienistych. W zimę, gdy nadchodzi wyż kontynentalny, słońce sprawia że z liści odparowuje woda. Roślina więc stara się ją uzupełnić, jednak zamarznięta woda w donicy nie może dostać się do korzeni i rośliny zaczynają usychać. Aby temu zapobiec musimy rośliny trzymać w cienistym miejscu, lub przynajmniej osłaniać białą agro – włókniną, która odbija promienie słoneczne. Warto też co jakiś czas sprawdzić czy ziemia w donicy nie wyschła i również w zimowe miesiące w razie potrzeby ja podlać. Innym zagrożeniem, są mroźne i suche wiatry, które powodują zamarznie wody w liściach a następnie rozsadzanie ich komórek. Rośliny często bronią się przed tym, zwijając swe liście, to naturalna ich tarcza przed ekstremalnymi warunkami, jednak przy zbyt długo panującej bezśnieżnej zimie, może im to nie wystarczyć i doprowadzić do śmierci.
 
Dlatego tak ważna jest ochrona przed zimowym słońcem oraz kontrola wilgotności podłoża w donicy. Zdecydowanie łatwiej znoszą zimę rośliny zrzucające liście. Są odporniejsze na suche i mroźne wiatry. Ciekawostką jest że sam proces zrzucania liści, pozwala on bowiem roślinie pozbyć się nagromadzonych toksyn w organizmie przez ostatni sezon. Takie rośliny lepiej odradzają się po zimie, są też bardziej odporne na trudne warunki panujące na naszych tarasach.
 
Trzecim typem są rośliny iglaste. Kiedyś chyba najczęściej sadzone w donicach a ostatnio trochę zapomniane. Tuje, jałowce, cisy i inne gatunki iglaste są bardzo odporne na niskie temperatury oraz wiatry, pochodzą bowiem (z małymi wyjątkami) z terenów chłodniejszych naszego globu. Iglaki generalnie powinny rosnąć w słonecznym miejscu, bo gdy mają mało światła robią się rzadkie i brzydkie. Ważne jest też by iglaków nie przelewać. Tuje i jałowce lubią suchsze podłoża a nadmierne ich podlewanie może doprowadzić do wielu chorób grzybowych.
 
To oczywiście tylko podstawowe zasady doboru roślin wieloletnich do donic. Żaden artykuł nie zastąpi fachowej wiedzy sprzedawców w renomowanych centrach ogrodniczych. Dlatego radzę wybrać się osobiście i porozmawiać ze sprzedawcą na miejscu.
 
Warto czasem zmienić plany i pójść na kompromis, jaki zaproponuje nam doświadczony ogrodnik. Jest wtedy szansa że unikniemy zawodu podczas uprawy roślin wieloletnich na tarasach.

Autor wpisu - Sławomir Rogowski

Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu, specjalizuję się w uprawie drzew i krzewów liściastych w warunkach miejskich. Moją drugą wielką pasją jest fotografia, w tym przyrodnicza jestem laureatem wielu konkursów fotograficznych w Polsce i Europie. Od ponad 10 lat doradzam klientom przy wyborze roślin w centrum ogrodniczym Flora Point.