ZAMIOCULCAS – WYMAGANIA I UPRAWA

Zamioculcas to roślina dostępna na rynku od zawsze. W przestrzeni publicznej można ją spotkać wszędzie – w biurach, galeriach handlowych, restauracjach, hotelach, kinach i urzędach. Zamioculcas jest sukulentem należącym podobnie jak monstery do rodziny obrazkowatych. Nie wymaga częstego podlewania oraz odnajdzie się na praktycznie każdym stanowisku uprawy. Warto mieć jednak na uwadze, że im więcej światła słonecznego dostarczymy naszemu zamioculcasowi, tym szybciej będzie rósł, a jego przyrosty będą dużo gęstsze.

PODŁOŻE

Podłoże dla zamioculcasa powinno być dobrze napowietrzone i nie wykazywać właściwości do nadmiernej retencji (magazynowania) wody. Zamioculcas jest sukulentem. Uprawiany w zbyt wilgotnym podłożu zacznie chorować na zgnilizny co najczęściej jest nieodwracalnym procesem. W przypadku uprawy tych roślin, całkowicie odradzamy stosowanie podłoży uniwersalnych. Idealna dla Zamioculcasa będzie mieszanka substratów o profilu “do kaktusów i sukulentów”, która składa się z czipsu kokosowego ok. 30%, perlitu 15%, keramzytu o grubej frakcji 20%, wysokiej jakości podłoża torfowego 20% oraz piasku i drobnego żwiru 15%.

PODLEWANIE

Zamioculcasy należy podlewać bardzo oszczędnie. Jako sukulenty posiadają tkankę wodną, w której magazynują wodę oraz substancje odżywcze. Nadmierne nawadnianie rośliny skutkować będzie chorobami grzybowymi oraz gniciem. Najlepszą praktyką jest podlewanie rośliny dopiero wtedy, gdy podłoże zdążyło już całkowicie wyschnąć po poprzednim podlewaniu.

NAWOŻENIE

Zamioculcasy nie wykazują dużego zapotrzebowania na substancje odżywcze. W sezonie wegetacji (wiosna, lato) w zupełności wystarczy nawożenie odżywkami pełnoskładnikowymi raz na miesiąc. W sezonie spoczynku (jesień, zima), całkowicie zaprzestajemy nawożenia.

PRZESADZANIE

Zamioculcasy to rośliny, które lubią ciasne pojemniki do uprawy. Stymuluje to wzrost masy zielonej oraz znacznie ogranicza ryzyko przelania rośliny. O przesadzaniu powinniśmy myśleć dopiero wtedy, kiedy korzenie oraz bulwy rośliny wyraźnie napierają na ściany doniczki, bądź przerastają dolnymi otworami drenażowymi.

Autor wpisu - Mikołaj Kołodziejski

Zawodowo fotograf oraz miłośnik nowych technologii i Social Media. Twórca roślinnych marek własnych. Odpowiedzialny za znane marki roślinne oraz popularne blogi. Na polu współpracy ściśle związany z firmą Flora Point Świat Roślin, w której odpowiada za copywriting oraz współkieruje zespołem sprzedaży internetowej. Uczestnik audycji radiowych i telewizyjnych oraz właściciel marki Plants.Expert. Twórca i prowadzący podcast “Porozmawiajmy o roślinach” na kanale YouTube Plants.Expert.